A więc tak... od poniedziałku zaczynam pracę. W ten piątek skończyłam pisać ostatnią maturę i to wszystko mam już za sobą. Na całe szczęście.
Od tego poniedziałku planuję przez te 3 tygodnie do końca miesiąca mieć dietę. Chcę zobaczyć 49 i coś na wadze. Obecnie jest niecałe 54. Około 53.6/7. 30 czerwca wypadnie równiutko w niedzielę, więc będę mogła w poniedziałek zacząć miesiąc z nową wagą. I to zupełnie nową, bo 5 z przodu zostanie zmieniona na 4. Myślę, że to będzie duży krok.
Dzięki pracy dodatkowo schudnę. Kilka godzin dziennie ciągle na nogach. Podnosząc coś, schylając się. Nogi wciąż będą w ruchu a to także dobrze na nie wpłynie.
No cóż, takie są plany co do przyszłości. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło po mojej myśli!