No dobra. To jaka jest data to każdy widzi.
Wróciłam z tego wyjazdu. Schudłam jakieś 2,5 kilo.
A w ten wtorek co był zrobiłam sobie tatuaż. Na całe ramię. Za kilka dni do szkoły a ja nie wiem na jakie studia chcę iść, nie mówiąc już o profilu. Ale tatuaż sobie zrobiłam. Super :)
To nie jest tak że się z niego nie cieszę czy coś. Tylko właśnie do mnie doszło że ja wciąż nie mam planów na przyszłość a już pod koniec września będę musiała sprecyzować co chcę zdawać. A ja jestem jak zagubione dziecko. Błądzę we mgle. I nie wiem jak z niej wyjść. To mnie martwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz